Komunikat nr 3

Polski Klub Wyścigów Konnych informuje, że w dniu 26 kwietnia 2019 roku odbył się egzamin z zakresu tematyki zawartej w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 24 marca 2016 r. w sprawie regulaminu wyścigów konnych (Dz. U. z 18 kwietnia 2016 r., poz. 536).

Po spełnieniu wymogów formalnych w dniu 26 kwietnia 2019 r. uprawnienia do dosiadania koni uzyskał Ruslan YULDASHEV.

Prezes

                                                                                     Polskiego Klubu Wyścigów Konnych

                                                                                              Tomasz Chalimoniuk

Orzeczenia KT 2019

Lista orzeczeń Komisji Technicznych w sezonie 2019

Warszawa

  • Orzeczenie nr 01 
  • Orzeczenie nr 02 
  • Orzeczenie nr 03 
  • Orzeczenie nr 04 
  • Orzeczenie nr 05 
  • Orzeczenie nr 06 
  • Orzeczenie nr 07 
  • Orzeczenie nr 08 
  • Orzeczenie nr 09 
  • Orzeczenie nr 10 
  • Orzeczenie nr 11 
  • Orzeczenie nr 12 
  • Orzeczenie nr 13 
  • Orzeczenie nr 14 
  • Orzeczenie nr 15 
  • Orzeczenie nr 16 
  • Orzeczenie nr 17 
  • Orzeczenie nr 18 
  • Orzeczenie nr 19 
  • Orzeczenie nr 20 
  • Orzeczenie nr 21 
  • Orzeczenie nr 22 
  • Orzeczenie nr 23 
  • Orzeczenie nr 24 
  • Orzeczenie nr 25 
  • Orzeczenie nr 26 
  • Orzeczenie nr 27 
  • Orzeczenie nr 28 
  • Orzeczenie nr 29 
  • Orzeczenie nr 30 
  • Orzeczenie nr 31 
  • Orzeczenie nr 32 
  • Orzeczenie nr 33 
  • Orzeczenie nr 34 
  • Orzeczenie nr 35 
  • Orzeczenie nr 36 
  • Orzeczenie nr 37 
  • Orzeczenie nr 38 
  • Orzeczenie nr 39 
  • Orzeczenie nr 40 
  • Orzeczenie nr 41 
  • Orzeczenie nr 42 
  • Orzeczenie nr 43 
  • Orzeczenie nr 44 
  • Orzeczenie nr 45 
  • Orzeczenie nr 46 
  • Orzeczenie nr 47 
  • Orzeczenie nr 48 
  • Orzeczenie nr 49 
  • Orzeczenie nr 50 
  • Orzeczenie nr 51 
  • Orzeczenie nr 52 
  • Orzeczenie nr 53 
  • Orzeczenie nr 54 
  • Orzeczenie nr 55 
  • Orzeczenie nr 56 
  • Orzeczenie nr 57 
  • Orzeczenie nr 58 
  • Orzeczenie nr 59 
  • Orzeczenie nr 60 
  • Orzeczenie nr 61 
  • Orzeczenie nr 62 
  • Orzeczenie nr 63 
  • Orzeczenie nr 64 
  • Orzeczenie nr 65 
  • Orzeczenie nr 66 
  • Orzeczenie nr 67 
  • Orzeczenie nr 68 
  • Orzeczenie nr 69 
  • Orzeczenie nr 70 
  • Orzeczenie nr 71 
  • Orzeczenie nr 72 
  • Orzeczenie nr 73 
  • Orzeczenie nr 74 
  • Orzeczenie nr 75 
  • Orzeczenie nr 76 
  • Orzeczenie nr 77 
  • Orzeczenie nr 78 
  • Orzeczenie nr 79 
  • Orzeczenie nr 80 
  • Orzeczenie nr 81 
  • Orzeczenie nr 82 
  • Orzeczenie nr 83 
  • Orzeczenie nr 84 
  • Orzeczenie nr 85 
  • Orzeczenie nr 86 
  • Orzeczenie nr 87 
  • Orzeczenie nr 88 
  • Orzeczenie nr 89 
  • Orzeczenie nr 90 
  • Orzeczenie nr 91 
  • Orzeczenie nr 92 
  • Orzeczenie nr 93 
  • Orzeczenie nr 94 
  • Orzeczenie nr 95 
  • Orzeczenie nr 96 
  • Orzeczenie nr 97 
  • Orzeczenie nr 98 
  • Orzeczenie nr 99 
  • Orzeczenie nr 100 
  • Orzeczenie nr 101 
  • Orzeczenie nr 102 
  • Orzeczenie nr 103 
  • Orzeczenie nr 104 
  • Orzeczenie nr 105 
  • Orzeczenie nr 106 
  • Orzeczenie nr 108 
  • Orzeczenie nr 109 
  • Orzeczenie nr 107 
  • Orzeczenie nr 110 
  • Orzeczenie nr 111 
  • Orzeczenie nr 112 
  • Orzeczenie nr 113 
  • Orzeczenie nr 114 
  • Orzeczenie nr 115 
  • Orzeczenie nr 116 
  • Orzeczenie nr 117 
  • Orzeczenie nr 118 
  • Orzeczenie nr 119 
  • Orzeczenie nr 120 
  • Orzeczenie nr 121 
  • Orzeczenie nr 122 
  • Orzeczenie nr 123 
  • Orzeczenie nr 124 
  • Orzeczenie nr 125 
  • Orzeczenie nr 126 
  • Orzeczenie nr 127 
  • Orzeczenie nr 128 
  • Orzeczenie nr 129 
  • Orzeczenie nr 130 
  • Orzeczenie nr 131 
  • Orzeczenie nr 132 
  • Orzeczenie nr 133 
  • Orzeczenie nr 134 
  • Orzeczenie nr 135 
  • Orzeczenie nr 136 
  • Orzeczenie nr 137 
  • Orzeczenie nr 138 
  • Orzeczenie nr 139 
  • Orzeczenie nr 140 
  • Orzeczenie nr 141 
  • Orzeczenie nr 142 
  • Orzeczenie nr 143 
  • Orzeczenie nr 144 
  • Orzeczenie nr 145 
  • Orzeczenie nr 146 
  • Orzeczenie nr 147 
  • Orzeczenie nr 148 
  • Orzeczenie nr 149 
  • Orzeczenie nr 150 
  • Orzeczenie nr 151 
  • Orzeczenie nr 152 
  • Orzeczenie nr 153 
  • Orzeczenie nr 154 
  • Orzeczenie nr 155 
  • Orzeczenie nr 156 
  • Orzeczenie nr 157 
  • Orzeczenie nr 158 
  • Orzeczenie nr 159 
  • Orzeczenie nr 160 
  • Orzeczenie nr 161 
  • Orzeczenie nr 162 
  • Orzeczenie nr 163 
  • Orzeczenie nr 164 
  • Orzeczenie nr 165 
  • Orzeczenie nr 166 
  • Orzeczenie nr 167 
  • Orzeczenie nr 168 
  • Orzeczenie nr 169 
  • Orzeczenie nr 170 
  • Orzeczenie nr 171 
  • Orzeczenie nr 172 
  • Orzeczenie nr 173 
  • Orzeczenie nr 174 
  • Orzeczenie nr 175 
  • Orzeczenie nr 176 
  • Orzeczenie nr 177 
  • Orzeczenie nr 178 
  • Orzeczenie nr 179 
  • Orzeczenie nr 180 
  • Orzeczenie nr 181 
  • Orzeczenie nr 182 
  • Orzeczenie nr 183 
  • Orzeczenie nr 184 
  • Orzeczenie nr 185 
  • Orzeczenie nr 186 
  • Orzeczenie nr 187 
  • Orzeczenie nr 188 
  • Orzeczenie nr 189 
  • Orzeczenie nr 190 
  • Orzeczenie nr 191 
  • Orzeczenie nr 192 
  • Orzeczenie nr 193 
  • Orzeczenie nr 194 
  • Orzeczenie nr 195 
  • Orzeczenie nr 196 
  • Orzeczenie nr 197 
  • Orzeczenie nr 198 
  • Orzeczenie nr 199 
  • Orzeczenie nr 200 
  • Orzeczenie nr 201 
  • Orzeczenie nr 202 
  • Orzeczenie nr 203 
  • Orzeczenie nr 204 
  • Orzeczenie nr 205 
  • Orzeczenie nr 206 
  • Orzeczenie nr 207 
  • Orzeczenie nr 208 
  • Orzeczenie nr 209 
  • Orzeczenie nr 210 
  • Orzeczenie nr 211 
  • Orzeczenie nr 212 
  • Orzeczenie nr 213 
  • Orzeczenie nr 214 
  • Orzeczenie nr 215 
  • Orzeczenie nr 216 
  • Orzeczenie nr 217 
  • Orzeczenie nr 218 
  • Orzeczenie nr 219 
  • Orzeczenie nr 220 
  • Orzeczenie nr 221 
  • Orzeczenie nr 222 
  • Orzeczenie nr 223 
  • Orzeczenie nr 224 
  • Orzeczenie nr 225 
  • Orzeczenie nr 226 
  • Orzeczenie nr 227 
  • Orzeczenie nr 228 
  • Orzeczenie nr 229 
  • Orzeczenie nr 230 
  • Orzeczenie nr 231 
  • Orzeczenie nr 232 
  • Orzeczenie nr 233 
  • Orzeczenie nr 234 
  • Orzeczenie nr 235 
  • Orzeczenie nr 236 
  • Orzeczenie nr 237 
  • Orzeczenie nr 238 
  • Orzeczenie nr 239 
  • Orzeczenie nr 240 
  • Orzeczenie nr 241 
  • Orzeczenie nr 242 
  • Orzeczenie nr 243 
  • Orzeczenie nr 244 
  • Orzeczenie nr 245 
  • Orzeczenie nr 246 
  • Orzeczenie nr 247 
  • Orzeczenie nr 248 
Wrocław

  • Orzeczenie nr 01 
  • Orzeczenie nr 02 
  • Orzeczenie nr 03 
  • Orzeczenie nr 04 
  • Orzeczenie nr 05 
  • Orzeczenie nr 06 
  • Orzeczenie nr 07 
  • Orzeczenie nr 08 
  • Orzeczenie nr 09 
  • Orzeczenie nr 10 
  • Orzeczenie nr 11 
  • Orzeczenie nr 12 
  • Orzeczenie nr 13 
  • Orzeczenie nr 14 
  • Orzeczenie nr 15 
  • Orzeczenie nr 16 
  • Orzeczenie nr 17 
  • Orzeczenie nr 18 
  • Orzeczenie nr 19 
  • Orzeczenie nr 20 
  • Orzeczenie nr 21 
  • Orzeczenie nr 22 
  • Orzeczenie nr 23 
  • Orzeczenie nr 24 
  • Orzeczenie nr 25 
  • Orzeczenie nr 26 
  • Orzeczenie nr 27 
  • Orzeczenie nr 28 
  • Orzeczenie nr 29 
  • Orzeczenie nr 30 
  • Orzeczenie nr 31 
  • Orzeczenie nr 32 
  • Orzeczenie nr 33 
  • Orzeczenie nr 34 
  • Orzeczenie nr 35 
  • Orzeczenie nr 36 
  • Orzeczenie nr 37 
  • Orzeczenie nr 38 
  • Orzeczenie nr 39 
  • Orzeczenie nr 40 
  • Orzeczenie nr 41 
  • Orzeczenie nr 42 

Sopot

 

Zmarł Władysław Byszewski

Tekst i foto dzięki uprzejmości www.folbluty.org

W dniu 15 kwietnia 2019 roku, w wieku ponad 96 lat zmarł Pan Władysław Byszewski. Wraz z nim odeszła legenda człowieka, który jak nikt  inny zasłużył się w sporcie, hodowli oraz w wyścigach koni pełnej krwi angielskiej. Kim był człowiek, którego życiorys przez dwa pracowite wieki przewija się przez karty sportu jeździeckiego, hodowli: koni pełnej krwi angielskiej oraz koni sportowych, jak też przez karty sprawozdań z wyścigów konnych? Jaka była droga życiowa wybitnego jeźdźca, trenera wielu doskonałych jeźdźców, hodowcy legendarnych koni i sędziego uznawanego w całym świecie za arbitra kierującego się zawsze regułami fair play?

Urodził się 20 listopada 1922 roku w majątku Słupia na Kielecczyźnie. Rodzice Ludwik i Zofia z Dreckich prowadzili majątek, gdzie koń był od zawsze nie tylko używany do prac polowych, ale też do sportu konnego, którego oboje byli wielkimi miłośnikami. Pan Ludwik był świetnym jeźdźcem przeszkodowym, hodowcą oraz znakomitym znawcą zachowań koni. Te wszystkie cechy doskonałego koniarza od dziecka wpajał synowi. Matka, pani Zofia, na tamte czasy nad wyraz wykształcona i światła osoba, dopełniała edukacji syna, który wzrastał w duchu patriotyzmu, poszanowania pracy, życia w zgodzie z naturą i wrażliwości na niedostatki tego świata. Już w latach trzydziestych p. Władysław Byszewski brał udział w biegach myśliwskich, konkursach ujeżdżenia i skoków, rywalizując też z oficerami okolicznych pułków. Często zostawiał starszych kolegów w pobitym polu. Wyczyny młodego, zdolnego młodzieńca brutalnie przerwała agresja Niemców na Polskę. Skończyło się beztroskie życie, przejażdżki konne z rodzicami i siostrami: Anną – później żoną Juliusza Ostrowskiego i Zofią – żoną Andrzeja Morawskiego. Cała rodzina od początku działała w ruchu oporu, a majątek w Słupi przyjmował wielu uchodźców, nie bacząc na represje, które okupant nasilał z każdym aktem dywersji. Szkołę średnią ukończył na tajnych kompletach w rodzinnym domu. Został kapralem podchorążym AK. Za działalność okupacyjną otrzymał Krzyż Armii Krajowej oraz medal Polska Swemu Obrońcy, przyznany przez rząd londyński.

Studia, rozpoczęte w konspiracji, ukończył na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie w 1947 roku, otrzymując tytuł mgr i inż. rolnictwa i hodowli. Po dość długim oczekiwaniu na pracę został asystentem p. Ryszarda Zoppiego w Stadninie Koni pełnej krwi angielskiej w Kozienicach. 15 kwietnia (warto zwrócić uwagę na datę dzienną) 1948 roku, to dzień który rozpocznie długą owocną pracę śp. Pana Władysława Byszewskiego dla polskiej hodowli. Pod kierownictwem światowej sławy hodowcy pracuje do roku 1950, zdobywając doświadczenie w pracy z końmi pełnej krwi angielskiej, poznając również specyfikę selekcji tych koni na torze wyścigowym. W lutym 1950 zostaje powołany na stanowisko kierownika Stadniny Koni Moszna, zmieniając się stanowiskami pracy z panem Jerzym Jaworskim. Materiał hodowlany w Mosznie był wtedy dość mierny. Dzięki umiejętnym zakupom klaczy z innych stadnin, właściwemu doborowi reproduktorów i bardzo wnikliwej selekcji, Stadnina Moszna szybko zaczęła na równi konkurować z Golejewkiem, Widzowem czy Kozienicami, z czasem nie rzadko wyprzedzając te utytułowane hodowle. W ciągu całego okresu prowadzenia stadniny Moszna przez śp. Władysława Byszewskiego konie jego hodowli wygrały spośród 4 najważniejszych gonitw dla koni 2-letnich: 9 razy Nagrodę Efforty, 7 razy Ministra Rolnictwa, 5 razy Stolicy i 3 razy Mokotowską. Natomiast wśród 10 najważniejszych nagród dla 3 letnich i starszych zwyciężały: Derby – 2 razy, Oaks – 6 razy, St. Leger – 5 razy, Wiosenną – 7 razy, Rulera – 8 razy, Iwna – 7 razy, Krasne – 2 razy, Kozienic – 8 razy, Wielką Warszawską – 5 razy i Prezesa Rady Ministrów – 2 razy. Łącznie w wymienionych gonitwach 44 konie zwyciężyły 77 razy. Warto odnotować, że w najważniejszej gonitwie sezonu Nagrodzie Derby w latach 1959–1979 konie z Mosznej zajęły aż 9 razy drugie miejsce, były to: Orlandyna 1959, Afar 1960, Dziwaczka 1961, Gerona 1964, Zorro 1965, Jasień 1967, Juris 1968, Diogenes 1973, Orton 1975  – to się nazywa mieć pecha!  Najjaśniejszą perłą w koronie hodowlanej śp. Pana Władysława była klacz Demona. Na polskim torze wygrała wszystkie możliwe klasyczne gonitwy i jako pierwszy po wojnie polski koń triumfowała na torze zachodnim, wygrywając wiedeński St. Leger . Urodziła się dzięki bardzo przemyślanej koncepcji hodowlanej, kiedy to jej matka Dziwożona II została wysłana do Stadniny Napajedla w Czechach do pokrycia ogierem Massis. Z końcem lat 50 tych ubiegłego wieku było to działanie pionierskie i najlepiej świadczy o znawstwie i „nosie hodowlanym” śp. Pana Byszewskiego. Dzień Jego pracy często zaczynał się w nocy. Wstawał do każdego porodu, mając dzwonek ze stajni porodowej przy łóżku. Bez względu na nocne alarmy porodowe, zawsze elegancki (jako mundur galowy służył mu oryginalny angielski lotniczy battle dress który otrzymał od pisarza Janusza Meissnera) przed godziną 6 rano był w stajni. Robił obchód stajen przed pójściem spać, czyli późno w nocy. Wspaniały obserwator zachowań koni od ich urodzenia do wysłania na tor wyścigowy. Spod Jego ręki wyszli tacy hodowcy jak: śp. Maciej Świdziński, Roman Krzyżanowski i niżej podpisany, wskazany przez Pana Władysława na Jego następcę w Mosznej. Dzięki swemu uporowi i przeciwstawianiu się poleceniom zlikwidowania działu koni półkrwi w SK Moszna, jeźdźcy tego klubu mieli doskonały materiał koni sportowych.

Sam doskonale jeżdżący, o nienagannej sylwetce, zdobył 7 medali w JMPolski w tym 4 złote. Jego najlepszym koniem był Besson, ale święcił triumfy na wielu innych jak Dukat, Isandra i Klawa. W latach pięćdziesiątych XX wieku był filarem ekipy polskiej, wygrywając konkursy w Rzymie, Lucernie, Akwizgranie i na wielu innych hipodromach zachodniej Europy. W Akwizgranie zajął 6 miejsce na Dukacie w konkursie Championatowym, traktowanym jako Mistrzostwa starego kontynentu. W Mosznej postawił sport na najwyższym poziomie i od pierwszych dni pracy każdego dnia prowadził treningi, ucząc młodych masztalerzy jazdy konnej. Norbert Wieja, Marian Gorzym, Gerard Geisler, Marek Małecki i Rudolf Mrugała reprezentowali Polskę, zdobywali medale MP, uczestniczyli w IO, MŚ, ME WKKW (Marek Małecki), M. Europy (Norbert Wieja v-mistrz E. Juniorów), Rudolf Mrugała (M. Europy, Finał P. Świata). Był trenerem Kadry Olimpijskiej w skokach na IO Monachium 1972, gdzie wspaniałe przejazdy Mariana Kozickiego są wspominane do dzisiaj. Śmierć jednego z koni w dniu startu przekreśliła nadzieje na dobre miejsce drużynowo. Prowadził do ostatniego roku przygotowania kadry skoczków do Igrzysk Olimpijskich w Moskwie.

Wycofał się  poświęcając czas chorej ukochanej żonie, Krystynie z Chełmickich, z którą przeżyli ponad 30 lat. Choroba żony była powodem do przeniesienia się do Warszawy. Pan Władysław zostaje inspektorem Stad i Stadnin. Pomaga układać plany stanówek oraz doradza we wszystkich aspektach hodowli. Równocześnie jest bardzo aktywnym sędzią międzynarodowym w konkurencji WKKW. Mówiący świetnie po francusku oraz po niemiecku i angielsku ma wielu znajomych i przyjaciół w świecie koniarzy i organizatorów zawodów. Ci chętnie zapraszają znanego jeźdźca oraz doskonale prowadzącego zawody arbitra. Sędziowanie zawodów WKKW było Jego pasją do ostatnich dni aktywności, a ta pokazywała niespożytą energię życiową. Nie poddawał się wcześniej żadnej chorobie i zawsze pokonywał je uważając, że to minie. Dużo podróżował samochodem. W wieku 88 lat potrafił bez większego zmęczenia pokonać dystans z Warszawy do Strzegomia, gdzie zawsze był oczekiwany jako wzorowy sędzia ale też uroczy kompan. Miły gawędziarz nie opuszczał towarzystwa i długo w noc potrafił opowiadać o koniach, ich rodowodach, przebytych wcześniej zawodach i przeróżnych zabawnych zdarzeniach.

Był zapalonym myśliwym i zawsze potrafił pomiędzy swymi rozlicznymi obowiązkami znaleźć czas na rykowisko czy to ciągi słonek. Ale też dzielił swój czas tak,  aby nie zapominać o pracy dla dobra hodowli i jeździectwa. Wiele kadencji zasiadał w Zarządzie Polskiego Związku Jeździeckiego, pełniąc przeważnie funkcję V-Prezesa ds. sportu. Był założycielem i Prezesem Klubu Jeździeckiego w Mosznej oraz zasiadał we władzach Okręgowego Związku Jeździeckiego w Opolu. W wieku ponad 85 lat ciągle był aktywny zawodowo i służył swym doświadczeniem młodszym kolegom. Udar przerwał tę aktywność i przykuł tego, jakże aktywnego człowieka, do szpitalnego łóżka i wózka inwalidzkiego. Mimo niemożliwości aktywnego uczestnictwa w życiu hodowli, wyścigów konnych i sportu jeździeckiego żywo interesował się wszystkim. Ostatnie lata spędził w bardzo dobrym domu opieki. Mimo braku dzieci, otoczony troskliwą opieką i miłością swych siostrzeńców i ich dzieci, które nazywał zawsze swymi wnukami. Do końca odwiedzało Go grono przyjaciół i młodszych kolegów. Można powiedzieć, że mimo przykucia do wózka inwalidzkiego Jego ostatnie lata nie były udręką. Żył wspomnieniami a te jakże bogate życie obfitowało w wiele sukcesów jeździeckich i zawodowych. Z Mosznej stworzył wspaniałą stadninę, a potomkowie wyhodowanych przez Niego koni święcą ciągle sukcesy na torze wyścigowym i konkursach jeździeckich. Jego uczniowie wciąż pilnują zasad, które im wpajał na codziennych jakże ciekawych treningach. Zapamiętamy elegancką sylwetkę na koniu oraz świetnie ubranego starszego Pana z laseczką, życzliwego dla wszystkich i zawsze chętnie służącego radą. A te przecież były bezcenne.

Za działalność w PZJ Władysław Byszewski otrzymał tytuł Honorowego Członka PZJ, a za wyniki sportowe Złotą Wielką Odznakę Jeździecką z numerem jeden.

Za wybitne zasługi w służbie Państwu i Społeczeństwu Władysław Byszewski został uhonorowany wysokimi odznaczeniami państwowymi – kolejno Krzyżem Kawalerskim, Krzyżem Oficerskim i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. To tylko słowa, że nie ma ludzi nie zastąpionych. Nikt już nie będzie tak wspaniałym jeźdźcem, genialnym hodowcą, trenerem i mentorem. Nadeszły czasy specjalizacji i ludzie renesansu bezpowrotnie żegnają się z nami, zostawiając pustkę i żal. Ale śp. Pan Władysław zostawia po sobie trwałe pomniki, które długo będą przypominały o Jego sukcesach sportowych i tych Wielkich zasługach dla polskiej hodowli.

Hubert Szaszkiewicz


Nabożeństwo żałobne odbędzie się się w czwartek 25 kwietnia w Warszawie, o godzinie 12.00 w Kościele Parafii św. Marii Magdaleny na warszawskim Wawrzyszewie.

 

19 kwietnia (piątek) – nieczynne biuro PKWK

Informujemy, że w piątek 19 kwietnia br. biuro PKWK będzie nieczynne.

 

Egzamin dla kandydatów na sędziów wyścigowych

Przypominamy, że w niedzielę 14 kwietnia o godz. 12:00 odbędzie się I część (pisemna) egzaminu dla osób, które zaliczyły szkolenie specjalistyczne i ubiegają się o  nadanie uprawnień sędziowskich.