POLSKA CZOŁÓWKA TRZYLETNICH KONI PEŁNEJ KRWI ANGIELSKIEJ W SEZONIE 2011

     Sytuacja w roczniku trzyletnich folblutów jest arcyciekawa ponieważ wszystko wydaje się sprawą otwartą i nawet konie atakujące z dalekich pozycji mają szanse na zwycięstwo w Derby, czy w innych ważnych gonitwach. Dzieje się tak dlatego, że dwa świetne jako dwulatki konie Władimira Kazakowa, Legendary King (zimowy faworyt na Derby po wygranej w Nagrodzie Mokotowskiej) oraz Santina Dond, wróciły na stałe do Stanów Zjednoczonych. Zwycięzca Nagrody Ministra Rolnictwa Exciting Life, najwyżej sklasyfikowany dwulatek poprzedniego sezonu, nie został zgłoszony do Derby, gdyż ma sprinterski rodowód i będzie biegał na krótszych dystansach. Najlepszy dwulatek polskiej hodowli Tybet miał kłopoty z oddechem, był leczony i nie wiadomo, czy zdąży wrócić do pełni formy przed pierwszą niedzielą lipca.  Derby mogą więc być sensacyjne zwłaszcza, że do najlepszych mogą dołączyć nieoglądane  dotąd na Służewcu trzylatki z USA, czy Wielkiej Brytanii. Przyjrzyjmy się czołówce trzyletnich folblutów.


     Exciting Life (Titus Livius – Puerto Oro po Entrepreneur), handicap po sezonie - 90, tr. Adam Wyrzyk

     Urodzony w Irlandii (zakupiony na aukcji Tattersalls za 6200 euro przez Państwa Plavaców – właścicieli roku w Polsce), niewysoki, ale bardzo silny, muskularny, szybki, frontowy, typ sprintera. Wygrał na Służewcu pierwszy wyścig Próbny w 2010 roku, następnie był drugi w Bratysławie. Później przyszedł bardzo dobry występ w słynnym niemieckim kurorcie Baden Baden, gdzie zajął drugie miejsce w Kronimus Rennen (Listed, 1200 m). W wielkim stylu wygrał najważniejszy na Służewcu wyścig dla dwulatków, Nagrodę Ministra Rolnictwa w dniu jesiennej gali, bijąc z dużą przewagą Tybeta i Legendary Kinga w świetnym czasie 1 min 24,4 s. Zakończył sezon spektakularnym występem wysoko dotowanym wyścigu pod Paryżem – Criterium Maisons Laffitte (G2, 1200 m, pula nagród 190 tysięcy euro). Zarobił jako dwulatek ponad 39 tysięcy złotych, 19 610 euro oraz premię 5 tysięcy funtów dla irlandzkich koni, zwyciężających w Polsce. Od końca lutego trenował w Pisie. Swój pierwszy tegoroczny start miał we Włoszech niezbyt udany – zajął 8 miejsce na 11 koni w gonitwie rangi Listed Race (pula nagród 61 tysięcy euro). Na Służewcu ma biegać rzadko, nie został zgłoszony do Derby.    
     Exciting Life rodowód ma klasyczny. Jest zinbredowany 4x4 na Northern Dancera (jest w typie tego ogiera), 5x5 na Natalmę (matkę Northern Dancera) oraz 4x5 na Raise a Native (ojciec Mr Prospectora) i Mill Reefa (jeden z najwybitniejszych angielskich derbistów). Jego ojciec Titus Livius (po wybornym Machiavellianie, tak jak kryjący w Polsce Roulette), wyhodowany przez słynnego greckiego armatora i właściciela koni Stavrosa Niarchosa, na 19 startów wygrał 3 wyścigi i 184 tysiące funtów. Był dobrym europejskiej klasy sprinterem, wygrał we Francji trzy wyścigi na 1400 m (dwa razy G2 i raz G3), a w Anglii był drugi w prestiżowym KIngs Stand (G2, 1000 m). Jego najlepszy syn Tiber wygrał w Azji ponad 900 tysięcy funtów, w Europie Golden Titus 268 tysięcy funtów.  
     Matka Exciting Life’a Puerto Oro była słaba wyścigowo - biegała 13 razy, nie wygrała wyścigu. Jest córką ogiera Entrepreneur (po Sadler’s Wells), który wygrał 2000 Guineas Stakes i był czwarty w angielskim Derby.
     Legendary King (Brahms – Dance Skirt po Caucasus), handicap 80,5, tr. Dorota Kałuba, obecnie w USA Gienadij Doroszenko.
 Po jego wygranych w Próbnej I Skarba wyglądało, że na Służewcu jest jako dwulatek nie do pobicia. Tymczasem w Nagrodzie Ministra Rolnictwa przegrał nie tylko z Exciting Life, ale także z Tybetem (podobno Legendary miał wtedy kłopoty z nogami). Zrewanżował się Tybetowi, wygrywając Mokotowską. W 2011 roku wrócił do USA i nie będzie biegał w Polsce. Pierwszy występ za oceanem miał fatalny – zajął ostatnie dziewiąte miejsce w Keeneland w biegu na 1800 m (G3, pula 38 tysięcy funtów), tracąc do zwycięzcy 15 długości.


     Tybet (Exaltation – Tozzia po Jape), 80, tr. Małgorzata Łojek

     Piękny, wyrośnięty, silny kasztan, najlepszy dwulatek polskiej hodowli w 2010 roku. Potrafił ograć Legendary Kinga w Nagrodzie Ministra Rolnictwa, choć uległ mu w Mokotowskiej. Należący do Państwa Gorczyców ogier z Jaroszówki biegał tylko razy, bo późno wyszedł do startu, wygrywając w połowie sierpnia Próbną. Wydawał się mocnym kandydatem na derby, bo ze względu na ojca i dziadka powinien trzymać dystans, ale choroba pokrzyżowała trochę plany. Miał problemy oddechowe, przeszedł zabieg i dopiero wraca do mocniejszych treningów. Nie zobaczymy go w nagrodach Strzegomia, Rulera i prawdopodobnie Iwna. Może zdąży na Derby kuchennymi schodami przez Nagrodę Aschabada, ma też zapis do Derby w Bratysławie (17 lipca), które są rozgrywane dwa tygodnie później niż polskie.
     Exaltation został wyhodowany przez szejka Mohammeda. Debiut hodowalny miał miał znakomity, bo oprócz Tybeta dał też Dżulietto (Strzegomia, Rulera, Iwna, Kozienic) i zwycięzcę St. Leger na Słowacji. Exaltation jest synem zwycięzcy Nagrody Łuku Triumfalnego Rainbow Questa. Dobrze biegał na dłuższych dystansach (8 startów, 2 zwycięstwa, 75 tys. funtów). Wygrał Gallinule Stakes (G3) na 2000 m, był też drugi, krótko za słynnym angielskim derbistą Galileo w innym wyścigu G3. Exaltation zajął też piąte miejsce w irlandzkim Derby. Pochodzi z dobrej linii żeńskiej – jego babka urodziła Saumarez (także wygrał Łuk Triumfalny). W 2010 roku niemieckie Derby w Hamburgu wygrał Buzzword, którego matka Bustling jest półsiostrą Exaltation.
     Tybet pochodzi z rodziny 1-n, która wydała największą liczbę zwycięzców najbardziej prestiżowych gonitw na świecie, przez odgałęzienie angielskiej wiceoaksistki Chelandry. W Golejewku linię tę założyła Tartana (po Pilade), poprzez Tatarkę, były z niej takie świetne konie jak Trabant, Tatarak, Tabakiera, Tabakierka, Troll, Tytoń, Terencja, Talizman, Tabex, Tabaka, Tiarella, Tankred. 


     Electra Deelites (With Approval – My Heart’s Deelite po Afternoon Delites), 79,5, Małgorzata Łojek

     Drugi wyborny dwulatek zakupiony w Irlandii przez Państwa Gorczyców. Najlepsza klacz rocznika na Służewcu – wygrała Próbną, Cardei I Efforty, była druga w Skarba za Legendary Kingiem. Siwa, bardzo mocna i szybka klacz. Będzie faworytką Nagrody Wiosennej. Czy wytrzyma dystans 2400 m i policzy się w Derby i Oaks? To trudne pytanie.
     Inbred ma 5x5 na Nearctica (ojciec Northern Dancera). Jej ojciec With Approval (po Caro z matki po Buckpasser) był championem trzylatków w Kanadzie, wygrał 13 wyścigów i około 1,5 mln funtów. Był też drugi w Breeders Cup Turf. Jego najlepszy syn TH Approval wygrał w USA cztery wyścigi G2, a Talkin Man prestiżowy Wood Memorial (G2).
     Matka – My Heart’s Deelite nieźle biegała, wygrała 4 wyścigi na 13 startów i 128 tysięcy dolarów. Była raczej milerką. Jest po Afternoon Dellites, który na 13 startów wygrał 7 razy (w tym G1 dwa razy) i ponad milion dolarów. Był średniodystansowcem. Ze względu na ojca Electra Deelites powinna trzymać dystans, ze względu na matkę niekoniecznie. Electra Deelites w prostej linii pochodzi (poprzez Sceptre, matkę słynnej Coronation) od założycielki jednej z najcenniejszych rodzin świata – Lily Agnes (matka niepokonanego legendarnego Ormonde). Jeśli te geny są aktywne, pokonać będzie ją bardzo trudno.


     Santina Dond (El Prado- Tri Skipping po Skip Trial), 78,5, Dorota Kałuba

     Biegała na Służewcu dwa razy i bez porażki – wygrywając nagrody Próbną i Dakoty. Siwa, nieduża, ale dzielna i niezwykle utalentowana, o fantastycznym ruchu. Pdoobnie jak Ruten jest córką cenionego w USA reproduktora El Prado, więc mogła w Polsce rozgrywać Derby. Wróciła jednak z Legendary Kingiem do USA, do sezonu w Polsce jest niezgłoszona. Biegała już raz w tym roku w USA i wygrała wyścig.


     Black Pantera (Inthikab – Peratus po Mujadil), trener Adam Wyrzyk

     Została zakupiona przez Państwa Plavaców jako roczniaczka na aukcji Tatersalls w Irlandii za zaledwie 4 tysiące euro. Została sklasyfikowana w polskim handicapie po sezonie 2010 na szóstym miejscu wśród dwulatków z wyceną 78 kg. W debiucie na Służewcu wygrała Nagrodę Próbną, inkasując też premię 5 tysięcy funtów, przeznaczoną dla pierwszych czterech koni zakupionych do Polski na aukcji w Irlandii, które wygrają wyścigi. W drugim starcie wygrała pozagrupową Nagrodę Dorpata, a później była druga w Nagrodzie Dakoty i w Karpackiej Cenie (LR) w Bratysławie. Zakończyła sezon drugim miejscem za Electrą Deelites w Nagrodzie Efforty.
     Ojciec Black Pantery Inthikab (po Red Ransom), dobry koń średniodystansowy, którego największym sukcesem było wygranie Queen Anne Stakes (G2), początkowo nie był zbyt wysoko ceniony jako ogier. Zdarzyła się jednak niesamowita historia, bo jego córka Snow Fairy, sprzedana jako roczniaczka na aukcji Tattersalls za szokująco niską kwotę 1800 euro, była najlepszą klaczą 2010 roku w Europie. Wygrała w wielkim stylu angielski i irlandzki Oaks, a także wyścigi G1 w Japonii i Hongkongu. Zarobiła ponad 2 mln funtów! Mimo tych sukcesów Snow Fairy, w roku 2011 Inthikab kryje w Derrinstown Stud w Irlandii za nadal stosunkowo niewielką sume -  5,5 tysiąca euro. W 2010 roku na Służewcu biegał też bez większego powodzenia trzyletni Black Troy, kupiony w Wielkiej Brytanii przez Andrzeja Pietrzaka na tej samej aukcji co Snow Fairy. Wygrał w debiucie, później był słabszy, borykał się z kontuzjami.
     W tym sezonie, zdaniem trenera Andrzeja Walickiego, powinien poprawić. Black Pantera pochodzi z wybornej rodziny epokowej klaczy Pretty Polly (poprzez Sister Sarah), która wydała międyz innymi znakomitego Great Nephew, ojca derbistów z Epsom - Grundy'ego i legendarnego Shergara. Szóstą matkę ma tę samą co Who Knows i derbista angielski z 2010 roku Worforce. Jednak ostatnie kilka pokoleń w linii żeńskiej Black Pantery jest dość słabe. Jej matka Peratus nie wygrała wyścigu. Urodziła Kyrie Eleison, który wygrał płotowy wyścig G2 w Fairyhouse. Pierwsze cztery matki nie odznaczyły się zbytnio w hodowli, nie urodziły żadnego wybitnego konia. Na bardzo wysokim poziomie biegali jedynie dwaj synowie jej prababki – Sapieha (wygrał G1 w RPA i był trzeci w 2000 Gwinei we Francji) i Dajraan (wygrał G2 na Longchamp). Domeną Black Pantery powinny być przede wszystkim dystanse sprinterskie i milerskie, bo ojciec jej matki Mujadil i ojciec babki Petorius były sprinterami i dawały konie głównie o takich predyspozycjach.
     Black Pantera w niedzielę 27 marca wystartowała w Pisie w gonitwie Premio Pisa (Listed Race, pula nagród 88 tys. euro) na dystansie 1600 m. W stawce 14 koni była zdecydowanie ostatnią grą, notowaną aż 78:1! Zajęła ostatecznie 9 miejsce, ale z bardzo duża stratą do czołówki. Do zwycięzcy straciła aż 26 długości, a do ósmego konia 11 długości. Czas gonitwy był znakomity, został ustanowiony nowy rekord toru w Pisie na 1600 m - 1 min 33 s, co pokazuje ogromną skalę trudności. W drugim swoim starcie w Italii, spisała się lepiej. Zajęła 5 miejsce na 8 koni w Premio Alberto Zanoletti w Mediolanie (Listed, 1800 m, 50 400 euro), tracąc około 10 długości do zwyciężczyni. Czas dobry – 1800 m w 1,50,3 s. Trening i starty we Włoszech, mimo słabszych wyników, będą jednak dla Black Pantery zapewne świetnym przetarciem przed startem w maju w klasycznej Nagrodzie Wiosennej na Służewcu.


     Intens (Belenus – Inicjatywa po Juror), trener Krzysztof Ziemiański

     Niepokonany jako dwulatek Intens, który wcześniej nie ścigał się z czołowymi końmi, nie sprostał roli faworyta w Nagrodzie Strzegomia. Wyglądał pięknie, ale w wyścigu niósł się, a na prostej nie zaistniał. Dystans była na pewno dla niego za krótki, bo to koń o stayerskim rodowodzie. Chyba nie sprzyja mu też lekki tor, bo jesienią najlepiej biegał po mokrym, a na twardszym nie odszedł daleko od przeciętnej Dardary. Z pewnością jeszcze w tym roku Intens poprawi, ale nie będzie mu łatwo sięgnąć po błękitną wstęgę.
Intens zaczął karierę późno – od zwycięstwa 15 września w wyścigu II grupy dla debiutantów, nie będąc za mocno liczonym. Później przyszły zwycięstwa w I-grupowej Nagrodzie Calderona i pozagrupowej Nagrodzie Nemana. Nie ścigał się z czołówką rocznika, a najlepszymi końmi które ograł były zaledwie niezłe – Burbon i Hossa. Rodowód ma długodystansowy i późno dojrzewający. Ojciec Intensa Belenus (po wybitnym w hodowli Lomitasie) wygrał w świetnym czasie niemieckie Derby. W Polsce dał dużo koni, ale tylko kilka naprawdę dobrych. Najlepsze spośród nich to Hipoliner i Kardinale oraz trochę niższej klasy Tebi, Cleo, Nicolena.
     Matka Intensa Inicjatywa była bardzo słaba wyścigowo. Biegała tylko 3 razy jako trzylatka, zajmując szóste i siódme (dwa razy) miejsca w III i IV grupie. Ma jednak dobry rodowód. Jej ojciec Juror (Saragan – Jurystka po Negresco) to jedna z największych sław polskich wyścigów i hodowli. Zwycięzca w treningu Stanisława Dzięciny Derby w Pradze (pod Mieczysławem Mełnickim), trzeci w Derby w Warszawie, w wielkim stylu wygrał na Służewcu St. Leger. Karierę zakończył z powodu złamania nogi. Zaskoczył świetnymi wynikami w stadzie, jako ojciec  derbisty Duranda, trójkoronowanej Dżamajki, czy oaksistki z Wiednia Jessi-Jane.  Tak więc zarówno ojca jak i dziadka Intens ma stayera.
     Babka Intensa, zinbredowana 4x4 na Bold Rulera - Inwazja (po Who Knows) miała duży talent wyścigowy. Biegała tylko raz, wygrała w pięknym stylu, ale odniosła kontuzję i odeszła z toru. Prababka Irlandia miała wyborne pochodzenie (po Dakocie od derbistki Irandy), była piękną i niezłą klaczą, biegała poza grupami, ale dużych wyścigów nie wygrała. Iranda w 1976 roku wygrała Derby, jest nie tylko czwartą matką Intensa, ale także derbistki z 2010 roku Infamii.


     Mały Kapral (Mind’s Music – Mała po Who Knows), trener Andrzej Walicki

     Po zwycięstwie w wyścigu o Nagrodę Strzegomia trener Andrzej Walicki tak ocenił Małego Kaprala. – Bardzo mi się podobał, wygrał w sumie dość pewnie. Najbardziej cieszy mnie to, że widzę u niego duże rezerwy. To bowiem tępy koń, którego trzeba jechać, ale świetnie reaguje na posył, co dobrze mu wróży w dystansie. Inny konie szły w wyścigu w ręku, a jego dżokej musiał cały czas jechać. Nie lubi też wychodzić na front, słabiej wtedy galopuje, mógł więc wysunąć się trochę później. Wiem już że mam przynajmniej jednego konia w stajni na Derby, bo dotąd moje trzylatki nie zachwycały. Jego ojciec był dystansowym koniem, drugim w angielskim St. Leger więc liczę, że Mały Kapral będzie trzymał dystans. Jest nieduży, silny, powinien progresowa. Jego matka i babka co prawda były milerkami, ale szybkie klacze z dystansowym ogierem często dają konie na 2400 m. Zwłaszcza, że Mała ma w rodowodzie Who Knowsa i Dakotę, a więc klasowe ogiery, których potomkowie zwyciężali w Derby. Miałem już od Małej dobrego konia w stajni, który wygrał Mokotowską – Małego Czara, ale później borykał się z kontuzjami.
     Mały Kapral zaliczał się do zaplecza czołówki dwulatków, ale najlepszym sporo ustępował. W grupowym wyścigu przegrał z The Blue tylko o łeb, a w Nagrodzie Mokotowskiej kończył za nim 1,25 długości, nie tracąc też zbyt dużo do Legendary Kinga i Tybeta. Ma ciekawy rodowód. Jego kryjący w Czechach ojciec Mind’s Music (Silver Hawk – Misinskie po Nijinsky), zinbredowany 4x5 na Nearco, był niezłym stayerem. Na 9 startów wygrał 2 wyścigi i 102 tysiące funtów. Wygrał Racing Post Godolphin Stakes na 2400 m (Listed Race), był drugi w angielskim St. Leger (G1, 2900 m) oraz trzeci w Ormonde Stakes (G3, 2700 m).
     Matka – Mała jest córką wybitnego w naszej hodowli Who Knowsa, który jest świetnym ojcem matek, choćby San Moritza, San Luisa, Hipolinera, Kardinale, Kornela. Mała ma też wspólną cechę z nimi, podobnie jak Santa Monika, Hipozetta i Kornelia, jest zinbredowana (5x5) na Bold Rulera (ojciec Secretariata, wybitny reproduktor). Matka Małej – Mała Czarna (po Dakocie) była czołową klaczą rocznika, wygrała Nagrodę Rzecznej. Mała urodziła Małego Czara, który wygrał Nagrodę Mokotowską oraz niezłą Mallorcę.


     The Blue (Desert Prince – The Green po Greinton), trener Adam Wyrzyk

     W Nagrodzie Strzegomia przegrał z Małym Kapralem o pół długości. Był wielką nadzieją stajni, ale wygrał jako dwulatek tylko jeden grupowy wyścig. Niemniej karierę miał dość udaną i zaliczał się do ścisłej czołówki rocznika, bo zajął trzecie miejsce za Legendary Kingiem i Tybetem w Nagrodzie Mokotowskiej, wyłaniającej zimowego faworyta na Derby. Był też czwarty w Bratysławie w wyścigu Listed Race, ale stracił tam dużo do trzech pierwszych koni.
     Niewątpliwie, gdy Exciting Life biega głównie za granicą, Tybet miał kłopoty zdrowotne, a Legendary King i Santinda Dond wróciły do USA, The Blue może być nawet najlepszym trzylatkiem okresu wiosennego w Polsce. Jego ojciec Desert Prince (po znakomitym w hodowli Green Desert) był koniem bardzo szybkim, czołowym milerem w Europie. Wygrał irlandzkie 2000 Gwinei oraz dwa inne wyścigi G1 – Queen Elizabeth Stakes i Prix du Moulin. Zaczął kryć bardzo wysoko, ale później cena jego stanówki spadała – w 2007 roku, gdy kryta była matka The Blue opłata wynosiła 6,5 tys. euro.
     The Blue, zinbredowany 4x5 na Northern Dancera, kosztował jako roczniak tylko 4 tysiące euro na aukcji w Baden Baden. Jego matka wygrała 3 wyścigi jako trzy i czteroletnia, była dość przeciętna wyścigowo. Urodziła już The Yellow (po Big Shuffle), który wygrał w Niemczech trzy wyścigi jako trzylatek. Babka The Blue też nie odznaczyła się zbytnio na torze i w hodowli, ale prababka Tamina biegała dobrze, a w hodowli dała kilka koni wygrywających wyścigi Stakes oraz Theresę, matkę niemieckiego derbisty Temporala, który był też drugi w Wielkiej Nagrodzie Baden Baden (G1). Ojciec matki The Blue – Greinton, hodowli Stavrosa Niarchosa, wygrał trzy wyścigi G1 w USA (w tym Santa Anita Handicap) i prawie 2 mln dolarów. U nas biegał dobrze jego syn Dawton, który był drugi w Wielkiej Warszawskiej i został sprzedany do Anglii.


     Khilona (In Camera – Kantaya po Croco Rouge), trener Wojciech Olkowski

     Nieźle zaprezentowała się w Nagrodzie Strzegomia, zajmując trzecie miejsce i bijąc Intensa. Jako dwulatka biegała mało – tylko trzy razy. Po wygraniu dwóch wyścigów w grupach (w I grupowej Nagrodzie Jaguara niespodziewanie pokonała o łeb biegnącego tu The Blue, który chyba wówczas nie był w najwyższej formie) zajęła drugie miejsce za Electrą Dellites w Nagrodzie Cardei. Trzy pierwsze miejsca zajęły wówczas siwe folblutki, co zdarza się bardzo rzadko.
     Khilona, zinbredowana 5x5 na wspaniałego Round Table (wygrał na 66 startów 43 wyścigi, był trzy razy najlepszym koniem sezonu w USA), na pewno jest bardzo szybką klaczą, dystans 1600 m jej odpowiadał. Jej ojciec In Camera był ze względu na rodowód wielką nadzieją polskiej hodowli, ale zawiódł. Dał co prawda wybornego w Czechach i na Słowacji sprintera Scyrisa (tak jak Khilona jest siwy), dobrą Dżasminę, czy Sakenosa, ale to mało, biorąc pod uwagę, że jest synem Sadler’s Wellsa, z matki po Secretariacie, a babka In Camery to legendarna My Charmer, która urodziła trój koronowanego w USA Seattle Slew oraz Lomonda (wygrał 2000 Guineas Stakes).
     Khliona może nie trzymać dystansu, ale ma też w rodowodzie blisko kilka wybitnych stayerów (Rainbow Quest, Linamix, Alleged, Nijinsky, Darshaan), więc być może wrażenie z kariery dwuletniej okaże się złudne. Jej matka Kantaya, sprowadzona przez Kishore Mirpuriego z Irlandii, była niezłą klaczą na Służewcu. Wygrała trzy wyścigi, była trzecia w Nagrodzie Soliny i siódma w Oaks. Chyba najlepiej czuła się na średnich dystansach.  Kantaya była po Croco Rouge (Rainbow Quest – Alligatrix po Alleged), który wygrał dwa wyścigi G1, był drugi w francuskim Derby oraz 3 i 4 w Nagrodzie Łuku Triumfalnego. Babka Kantayi – Kalajana wygrała dla Agi Khana G3 Prix Cleopatre, a więc rodzina żeńska jest zacna.


     Secret Gold (Exceed And Excel – Janayen po Zafonic), trener Emil Zahariev

     W Nagrodzie Strzegomia rozczarowała sprowadzona z Anglii Secret Gold, ale trener sygnalizował, że klacz potrzebuje czasu i pracy, najlepiej powinna biegać w trzecim, czwartym starcie. Być może potrzebuje też czasu na aklimatyzację.
     Secret Gold została zakupiona na jesiennej aukcji w Newmarket za 10 tysięcy gwinei od Jabeera Abdullaha przez Krzysztofa Szumińskiego (był w postkomunistycznej Polsce jednym z pionierów importowania klaczy, sprowadzając do kraju z Francji - Karvad i Cler, matkę Cleo, babkę Cynterny). Secret Gold biegała trzy razy jako dwulatka w Anglii w dość nisko dotowanych wyścigach. Wygrała jedną gonitwę na dystansie 1000 m na torze All Weather w Wolverhampton. Poza tym była dziewiąta i czwarta na 1200 i 1000 m.
     Ze strony ojca i ojca matki rodowód ma sprintersko-milerski. Jej ojciec, urodzony w Australii Exceed And Excel (po championie reproduktorów Danehillu, z matki po Lomondzie) startował w Europie z dość niskiego pułapu, ale jego notowania w Wielkiej Brytanii jako reproduktora i systematycznie i mocno rosną. Był championem sprinterów w Australii (wygrywał od 1100 do 1400 m), wygrał  dwa wyścigi G1 i ponad 500 tysięcy funtów. Dał już zwycięzców G1 w Australii oraz G2 i G3 w Europie. 
     Secret Gold ma w pierwszych sześciu pokoleniach cztery razy w rodowodzie Northern Dancera oraz pięć razy jego matkę Natalmę. Matka Secret Gold – Janayen (wygrała dwa niskiej rangi wyścigi jako trzylatka) jest Zafonicu (ojciec kryjącego w Polsce Zafonium), championie europejskich dwulatków i zwycięzcy 2000 Guineas Stakes. Teoretycznie więc Secret Gold powinna być tylko szybka. Jednak w rodzinie żeńskiej pojawia się dalej sporo stayerskiej krwi, więc nie można wykluczyć, że powalczy też w dystansie. Babka Secret Gold – Saafeya była bowiem córką wybitnego Sadler’s Wellsa (który właśnie zakończył życie) i świetnie biegała (6 zwycięstw i 106 tysięcy funtów) – wygrała James Seymour Stakes w Newmarket (Listed Race) oraz była druga w Prix Conseil de Paris na Longchamp (G2) i trzecia w Princess Royal Stakes w Ascot (G3). Prababka Safa (po angielskim i irlandzkim derbiście Shirley Heights) była druga w Fillies Mile w Ascot (G1). Safa to pełna siostra kryjącego w Polsce Stelvio, który wygrał dystansowy Queens Vase Stakes w Ascot (G3), a u nas dał Jazzmana, byłego rekordzistę toru na 1600 metrów. Niestety okazał się mało płodny.


     Time of Wind (Mamool – Talatessa po In a Tiff), trener Adam Wyrzyk

     Dobra jako dwulatka (trzecia  w Nagrodzie Efforty i Skarba), radziła sobie w ubiegłym roku nawet za granicą na dystansie 1600 m. Jej ojciec (po In the Wings, ojcu Singspiela) wygrywał na 3200 m, dziadek In a Tiff (po Caerleon) wygrał wloskie Derby, babka jest po wybornym niemieckim Koenigsstuhlu. Powinna być dobrym koniem w dystansie, może walczyć o zwycięstwo w Derby i Oaks. Zaczęła ten sezon od czwartego miejsca w gonitwie Jarna Cena Kobyl w Bratysławie (słowackie 1000 Gwinei), tracąc do zwyciężczyni 5 długości.


     Marlene (Sorbie Tower – Maria Anna po Alywar), trener Maciej Janikowski

     Pochodzi ze znakomitej rodziny żeńskiej. Ma też w rodowodzie obok klasowych klaczy także znakomite dystansowe ogiery takie jak Dakota, Negresco, czy Aquino. Półsiostra znakomitego Merliniego, zwycięzcy Wielkiej Warszawskiej, konia roku. Piękna klacz. Jako dwulatka biegała niewiele i średnio, ale przez zimę mocno poprawiła i w wielkim stylu wygrała Nagrodę Dżamajki, zdecydowanie bijąc zaliczającą się do czołówki rocznika Hortensję. Może powalczyć w Derby i Oaks.
     Konie po Sorbie Towerze (syn Soviet Lad, był w Anglii dobrym milerem, bliskim europejskiej czołówki) rzadko okazują się klasowe, ale było po nim kilka naprawdę dobrych koni – wice derbistka Sodana, druga w Wielkiej Warszawskiej Imola, czy Janosz, który był rekordzistą Służewca na milę. 


     Hortensja (In Camera – Halszka po Goldneyev), trener Krzysztof Ziemiański

     Podobnie jak inna dobra siwa klacz, Khilona, jest córką In Camery. Ma inbred 4x5 na Northern Dancera i 5x5 na Special, matkę Nureyeva i babkę Sadler’s Wellsa. Jest wnuczką sprowadzonej z Francji przez Ryszarda Varisellę klaczy Helena de la Roque, która dobrze biegała na Służewcu.
     Hortensja była dobrą dwulatką, jest szybka i silna. Wygrała dwa wyścigi, była trzecia w Nagrodzie Cardei za Electrą Deelites i Khiloną. W tym roku wyraźnie uległa progresującej Marlene w Nagrodzie Dżamajki, z trudem pokonała Nagonkę i Dakarolię. Może mieć problemy z trzymaniem dystansu.


     Badawah (Singspiel - Bint Albaadiya po Woodman), trener Andrzej Walicki

     Została zakupiona za 13 tysięcy gwinei (czyli około 13 tysięcy funtów) na prestiżowej październikowej aukcji Tattersalls w angielskim Newmarket od stadniny Darley, której właścicielem jest szejk Mohammed bin Rashid al Maktoum, władca Dubaju. Jako dwulatka, w treningu Michaela Jarvisa (Kremlin House Stable) nie biegała.
     Badawah trafiła na Służewcu do trenera Andrzeja Walickiego. Przyjechała z zalepionym kopytem, potężna, z wygoloną sierścią, muskularna, ale ta masa mięśniowa była słabo wyrobiona. Jest niewysoką (156 cm w kłębie), ale bardzo silną, muskularną klaczą (184 cm w popręgu), z potężnym zadem. Ma ładny szlachetny łeb, z budowy natomiast wygląda dość topornie. Początkowo była płochliwa, czasem bała się ruchów, szumów. Widać było, że mało pracowała, bo początkowo męczyła się i pociła podczas treningowych kentrów. W trakcie pracy bardzo się uspokoiła, jest łagodna i przyjacielska, przestała być płochliwa. Zrzuciła brzuch, podciągnęła się, ma ładny ruch. W debiucie na Służewcu wygrała dowolnie o 6 długości, ale z przeciętnymi rywalkami i niezbyt dobrym czasie. Pokazała jednak wspaniały ruch i talent do galopowania, ma duże rezerwy.
     Badawah jest zinbredowana 4x5 na Northern Dancera. Rodzin żeńska wywodzi się od angielskiej oaksistki  z 1924 roku Straitlace. Matka Badawah - Bint Albadiya biegała dla szejka Ahmeda Al. Maktoum. Trenował ją słynny Sir Michael Stoute. Wygrała cztery wyścigi na pięć startów (i 28 tys. funtów) w tym gonitwę Listed Race w Yorku na 1200 m, więc była niezła i szybka (najwyższa wycena w Anglii 108 funtów), Wygrywał na niej m.in. słynny Lanfranco Dettori.
     Ojciec Bint Albaadiyi Woodman to jeden z najlepszych synów Mr Prospectora, dolewa szybkości. Woodman to m.in. ojciec słynnych Bosra Sham i Hector Protector. Z rodzeństwa Badawah wyróżnił się Remaad (po Daylami), który wygrał 3 wyścigi i około 250 tysięcy dolarów w Anglii i Emiratach Arabskich, był drugi w LR i trzeci w G3. Almizan wygrał w Anglii 6 wyścigów i 42 tys. funtów. Pozostałe konie były dość słabe. Pełny brat Badawah - Moonadi, wygrał 1 wyścig, a półbrat Azraq zawiódł, kupiony przez Słowaków (biegał bez powodzenia w Derby w Bratysławie) wygrał u naszych południowych sąsiadów tylko jedne mały wyścig. Babka Badawah – Pixie Erin była dobra wyścigowo. Wygrała wyścig G3 w Irlandii. Jej ojciec, potężnie zbudowany i wyrośnięty Golden Fleece (syn trój koronowanego Nijinsky’ego) wygrał w wielkim stylu angielskie Derby dla Roberta Sangstera, który cenił go bardzo wysoko. Prababka Spirit In the Sky (po Tudor Melody) wygrała 3 wyścigi, była czwarta w Yorkshire Oaks, z miejscami w G1 i G2, dała kilka wysokiej klasy koni. 
     Ojciec Badawah Singspiel, to syn In the Wings, wnuk Sadler’s Wellsa, a więc powinien dodać klaczy staminy.  W 1997 roku wygrał Puchar Świata w Dubaju. Singspiel biegał dla szejka Mohammeda. Na 20 startów był 9 razy pierwszy i 8 razy z miejscem! Wygrał 5 mln 952 tysiące dolarów. Oprócz Dubai World Cup wygrał 4 wyścigi G1 w tym Coronation oraz Japan Cup. Był drugi w Breeders Cup Turf i Grand Prix de Paris. W 1996 roku został uznany za najlepszego konia na świecie biegającego po trawie.
Okazał się bardzo dobrym reproduktorem - aż 12 koni po nim wygrywało na całym świecie wyścigi G1. W sumie jego potomstwo wygrało ponad 36 milionów funtów - m.in. Dar Re Mi zwyciężyła w Yorkshire Oaks (G1), a Moon Ballad w Dubai World Cup. W ubiegłym roku Singspiel został zgładzony z powodu choroby, przychówek po nim, zwłaszcza klacze, staje się coraz cenniejszy. Świetna matka Singspiela - Glorious Song dała też innego wybitnego reproduktora - Rahy, a babka Ballado urodziła w USA świetne Devils Bag i Saint Ballado - rodzina jest więc wyborna. Glorious Song jest córką ogiera Halo, który jest także ojcem zwycięzcy Kentucky Derby i wybitnego reproduktora Sunday Silence.
     Przychówek Singspiela najlepiej biega na dystansach 2000-2600 m, podobnie jak on sam. Świetne daje zwłaszcza klacze. Jego córka Dar Re Mi była obok Zarkavy najlepszą klaczą trzech ostatnich lat w Europie. Wygrała m.in. Yorkshire Oaks (G1), bijąc świetną Sariskę (angielska i irlandzka oaksistka) i Pretty Poly Stakes oraz G1 w Dubaju - Dubai Sheema Classic, była trzecia w Breeders Cup Turf z silnymi ogierami oraz druga w Prix Vermeille, tylko za Zarkavą.  
     Z potomstwa Singspiela świetne były też: Eastern Anthem (wygrał Dubai Sheema Classic G1), Hibaayeb (G1 w USA Taylor Stakes), Lahudood (Breeders Cup Fillies), Confidential Lady (francuski Oaks), Rewaaya (G1 w Nowej Zelandii), Askusa Denen (G1 w Japonii), Lateral (Grand Criterium G1), Papineau (Ascot Gold Cup), Moon Ballad (Dubai World Cup).


     Solo Su (Statue of Liberty - Shulammite Women po Desert Sun), trener Maciej Janikowski

     Rodowód Solo Su wskazuje, że powinien on mieć predyspozycje sprinterskie i milerskie. Jego ojciec, kryjący obecnie w Japonii -  Statue of Liberty (syn milera Storm Cata z matki po trójkoronowanym w USA Seattle Slew) na 7 startów wygrał 2 razy i 105 tysięcy funtów dla Johna Magniera i Micheala Tabora. Był dobrym dwulatkiem (wygrał Coventry Stakes G3 podczas Royal Ascot), a jako trzyletni zajął drugie miejsce w słynnym wyścigu milerskim w Goodwood – Sussex Stakes G1. Jego potomstwo najlepiej biega na 1000-1200 m, nieźle na 1400-1800, dalej już rzadko odnosi sukcesy. Jego najlepszy syn Hay List wygrał w Australii wyścig G1 (na 1200 m w 1 min 9,94 s) i zarobił ponad 600 tysięcy funtów. Matka Solu Su nie biegała, jest po ogierze Desert Sun (syn znakomitego reproduktora Green Desert), który był niezłym milerem i daje cenne, choć nie wybitne potomstwo, odznaczające się szybkością.
     Solu Su rozpoczął karierę jako dwulatek późno, pod koniec sierpnia, ale w debiucie potrafił pokonać konie, które wcześniej już biegały, choć stawka nie była zbyt mocna. Dzięki temu załapał się na ostatnią w 2010 roku z czterech nagród po 5 tysięcy  funtów, dla koni zakupionych do Polski w Irlandii, które jako pierwsze wygrają wyścigi w wieku dwóch lat. Jeszcze lepiej wypadł miesiąc później  w Nagrodzie Zenda (I grupa), gdy ograł na dystansie 1300 m niezłe Nafisah i Blue Moon. W Nagrodzie Mokotowskiej, wyłaniającej Zimowego Faworyta na Derby, okazało się, że to już dla niego zbyt wysokie progi (przed nim były Legendary King, Tybet, The Blue i Mały Kapral) i zbyt długi w wieku dwuletnim dystans, ale nie stracił tak dużo (9 długości do Legendary Kinga). Debiut w tym roku miał nieudany, będąc faworytem zajął dopiero 5 miejsce w Memoriale Tomasza Dula.


     Nonito (Belenus – Nonna po Fourth of June), trener  Emil Zahariev

     W Nagrodzie Mokotowskiej kończył 14 jako dwulatek był bardzo daleko. Wcześniej biegał równo i rzetelnie, w dobrym stylu i czasie wygrał wyścig II grupy. Bardzo udanie zakończył też sezon, zajmując drugie miejsce w Nagrodzie Vilniusa (I grupa) o szyję za Nagonką, a bijąc wysoko notowane Nicolenę, Cameruna, czy Blue Moona. Słabo wypadł w tegorocznym debiucie w Memoriale Tomasza Dula (szóste miejsce), ale później poprawił i w biegu grupowym był drugi.
     Nonito, który zdaniem trenera poprawił się przez zimę, jest bratem niezłej w wieku dwóch lat Noli. Po ojcu, niemieckim derbiście Belenusie powinien być wytrzymały i może progresować jako trzylatek i nie bać się dystansu. Matka Nonna (po sprinterze Fourth of June) powinna dodać mu szybkości. Nonito i Nola (ich piątą matką jest Narew, która dała derbistę z Wiednia i Warszawy Nemana) mają podobnie zbudowany rodowód do zwyciężczyni St. Leger Kardinale. Kolejni ich ojcowie to: Belenus, Fourth of June, Who Knows, Lord Hippo, Carolus, Mehari, a w przypadku Kardinale: Belenus, Who Knows, Lord Hippo, Mehari. 


     Soley (Leone – Sordina po In Camera), tr. Małgorzata Łojek

     Półbrat derbisty z 2009 roku Sorosa (po Ecosse). Ma jednak słabszego ojca – Leone dał dotąd tylko jednego wysokiej klasy konia – wicederbistkę Princess of Leone. Wiele koni było rzetelnych, wytrzymałych, ale brakowało im klasy i błysku. Często były to rosłe i silne konie. Taki też jest Soley – 170 cm w kłębie, choć jak na ten wzrost jest trochę za szczupły, do tego wysokonożny. To na pewno wpłynie na jego ruch i raczej nie będzie to koń szybki. Powinien to być koń wytrzymały i długodystansowy, podobnie jak Soros. Należy więc oczekiwać, że w wieku trzech lat mocno poprawi. Matka Soleya – Sordina, kariery na torze nie zrobiła, ale pochodzi z najwybitniejszej obok linii Quarry polskiej rodziny – widzowskiej klaczy Sylistrja, która w ostatnich latach wydała choćby trójkoronowanego San Moritza i dwukrotnego zwycięzcę Wielkiej Warszawskiej – San Luisa. Sordina jest wnuczką znakomitej Sonory (matka derbisty Solozzo), która wygrała Oaks i Wielką Warszawską. Dzięki Sordinie błysnął jako ojciec matek wybornego pochodzenia In Camera, który rozczarował jako reproduktor (choć dał Scyrisa, czy Dżasminę).
     Soley jako dwulatek biegał tylko dwa razy. Niespodziewanie w sierpniu wygrał w debiucie wyścig na 1400 m (w słabej stawce, ale koni, które wcześniej biegały), choć wydawało się, że tak wyrośnięty koń będzie miał w pierwszym starcie kłopoty ze stanięciem na chód. W Nagrodzie Zenda był ostatni, 5 długości za przedostatnim koniem, więc dano mu spokojnie popracować i jako dwulatek już nie biegał. W swoim pierwszym tegorocznym starcie pozytywnie zaskoczył, wygrywając wyścig o Nagrodę Irandy po prowadzeniu niemal od startu. Pobił wyżej notowane Burbona, Iwonicza i Maximusa.


     Hipo Club (Country Club – Hipozetta po Who Knows), tr. Andrzej Walicki

     Koń o bardzo dobrym pochodzeniu, ale biegający znacznie poniżej oczekiwań. Jego ojciec, sprowadzony do Polski z Wielkiej Brytanii przez Janusza Romanowskiego – Country Club (po francuskim derbiście i zwycięzcy Łuku Triumfalnego Sauve Dancer, od Cut no Ice po Great Nephew) był świetnym dwulatkiem, a jako trzylatek wygrał Derby na Służewcu, bijąc Galileo (któremu uległ w St. Leger), był też trzeci w BMW Europachampionat (G2) w Berlinie. Okazuje się też niezłym reproduktorem – jego syn Kamerdyner wygrał Derby na Służewcu, pokonując świetnego Hipolinera, nota bene półbrata Hipo Cluba. Z potomstwa Country Cluba solidnie biegały tez na Służewcu Flushing Club, czy Be Nice.
     Matka Hipo Cluba – Hipozetta (z rodziny klaczy Huanguelen, wnuczki angielskiej oaksistki Mrs Butterwick) urodziła Hipolinera, ale pozostałe jej potomstwo biega przeciętnie, choć jest ona przecież córką championa wśród ojców matek Who Knowsa. Jego córki mają na koncie tak świetne konie jak: Santa Monika - San Luisa i San Moritza; Kornelia - Kornela i Kardinale; Hipozetta – Hipolinera; Upsala - Urania, Umbria, Upominek, Upsacorta, Uroda (matka Ułana i Urodosa); Dżiuseppa - Dżius, Dżasmina; Idra - Indian Reef, Nowa Aragonia- Nowy Corleone, Novizio; Marionetka – Marwer.
     Hipo Club jest podwójnie zinbredowany na Bold Rulera (ojciec konia wszech czasów Secretariata), bo ten wspaniały reproduktor występuje w rodowodzie Country Cluba, a Hipozetta sama jest zinbredowana na Bold Rulera (podobnie jak słynny A.P. Indy, który właśnie zakończył w USA karierę reproduktora).
     Niestety, Hipo Club na razie nie odziedziczył zdolności po swoich przodkach. Podczas Trener liczy, że z czasem będzie jednak progresował, bo być może ogier jest późnodojrzewający i dystansowy. Hipo Club zaczął karierę słabo, od szóstego miejsca, później niespodziewanie uległ debiutantowi Soleyowi, któremu w niedzielę będzie miał okazję się zrewanżować. Następnie, w swoim najlepszym biegu w karierze, ograł w II grupie solidne Perseia, Tampa Bay i Artystkę, ale w I-grupowej Nagrodzie Calderona, wygranej przez Intensa, kończył dopiero piąty, ulegając jeszcze trzem szybkim klaczom. Dwa tegoroczne występy, biegając grupę lub dwie wyżej, miał bardzo słabe.


     Jansen (Tempelwachter – Juvenia po Fourth of June), tr. Wojciech Olkowski, dż. Wiktor Popov (54 kg)

     Jako dwulatek biegał nierówno. Zaczął nieźle, zajmujac w debiucie trzecie miejsce w gronie koni, które już biegały. W drugim starcie, będąc faworytem, źle ruszył i był dopiero szósty. Zrehabilitował się w ostatnim starcie, wygrywając wyścig przed Developerem i obiecującym Myth of Malham. Oba udane biegi miał po twardszej nawierzchni, a zawiódł na torze mocno elastycznym, więc prawdopodobnie – w przeciwieństwie do innych koni po Tempelwacheterze, choćby Infamii i Mozy – nie będzie mu służył mokry tor. Jansen pięknie przez zimę się rozwinął, urósł, zmężniał, wydłużył linie i akcję. Został zgłoszony do Derby. W pierwszym starcie na wiosnę był drugi za Iwoniczem w Memoriale Dula, a później ograł niezłego Boozera w gonitwie grupowej. 

     Ze względu na ojca Tempelwachtera (syn wybornego Acatenango, z matki po innym niemieckim championie Koenigsstuhlu), który był stayerem o żelaznym zdrowiu (wygrał w Niemczech 16 wyścigów na 66 startów, w tym na dystansie 3200 m), Jansen powinien dobrze czuć się na długich dystansach (już jako dwulatek wygrał na 1400 m). Słabszym punktem rodowodu Jansena jest matka – Juvenia, która nie biegała. Pochodzi ona poprzez Jaźwę z rodziny sprowadzonej do Polski włoskiej derbistki Jacopa del Sellaio, która wydała w ostatnich latach Golejewku kilka dobrych koni, jak Jaszczurka, Jaźwiec, Jętka, Jęczmień, Jovellanos, czy dobry w gonitwach przeszkodowych Jesienny Krokus.


     Maximus (Ecosse – Marion po Saphir), tr. Andrzej Walicki

     To bardzo wyrośnięty (168 cm), ładny i dobrze galopujący na wiosnę koń – był nadzieją trenera Walickiego w grupie trzylatków. Ogier ma zgłoszenie do Derby 2011, jednak pierwsze dwa występy na wiosnę miał niezbyt udane, bo był dwa razy czwarty – w Memoriale Dula i Nagrodzie Irandy.
     Ze względu na to, że jest późny, dystansowy i długo się rozwijał, był oszczędzany jako dwulatek, biegał tylko dwa razy. W debiucie był drugi, wyraźnie ulegając w Próbnej amerykańskiemu Azure Dragon. Po trzech miesiącach wygrał w dobrym stylu wyścig II grupy. Pułap jego możliwości trudno określić, ale może zajść daleko. Maximus jest zinbredowany 4x3 na niemieckiego superogiera Surumu, więc powinien być koniem wytrzymałym. Jego matka Marion (półsiostra Marwer, triumfatorki Wiosennej) rodziła do tej pory konie rzetelne (Modesty, Mediator, Mirage, Maxela), ale tylko grupowe. Jest jednak wnuczką oaksistki Maracany. Z tej samej rodziny pochodzi świetny Merlini.
     Ojciec Maximusa Ecosse (syn Peintre Celebre, który wygrał francuskie Derby i Łuk Triumfalny, a z matki po niemieckim derbiście Acatenango) słabo biegał na torze, ale zapowiada się na cennego reproduktora. Mimo że był bardzo wąsko używany, już w pierwszym roczniku dał derbistę i wicederbistę (Sorosa i Zico), a także niezłą Decossę. Dobrze prezentują się eksterierowo kolejne, liczniejsze już roczniki koni po Ecosse.  


     Iwonicz (Belenus – Imogena po Fourth of June), tr. Walicki

     Jego ojciec Fourth of June biegał mało, był sprinterem, wygrał we Francji dwa niewielkie wyścigi na 1200 m. Został użyty głównie dlatego, że jest synem świetnego Miswaki (jeden z najlepszych synów Mr Prospectora, ojciec m.in. Urban Sea – matki Galileo i Sea the Stars). Większość jego potomstwa biegała jednak przeciętnie lub słabo. Jedyną perełką była zwyciężczyni St. Leger Królowa Gwiazd, ale chyba głównie dzięki świetnemu rodowodowi swojej matki.
     Matka Iwonicza Imogena (z tej samej rodziny, co derbistka 2010 Infamia) nieźle biegała w treningu Walickiego – na 8 startów była 3 razy pierwsza, była też czwarta w Oaks, gdyby nie kontuzja mogła osiągnąć więcej. Jej pierwszy syn Iran, brat Iwonicza, był słaby wyścigowo. Iwonicz w ocenie trenera jest utalentowanym, ale późnym i dystansowym koniem, jako dwulatek ciągle się rozwijał i był oględnie trenowany. Mimo tego w drugim swoim starcie odniósł zwycięstwo, ale już w wyścigu I grupy sobie nie poradził i był przedostatni (dziewiąty) w Nagrodzie Vilniusa.
     W tym roku zaskoczył wszystkich, wygrywając pod Lilą Reznikovą i pod małą wagą Memoriał Tomasza Dula, później był trzeci w Nagrodzie Irandy. Nie ma zgłoszenia do Derby.


     Księżna Śniegu (Belenus – Królowa Śniegu/Don Corleone), tr. Walicki

     Klacz o bardzo dobrym pochodzeniu (Jest po tym samym ojcu i z tej samej rodziny co koń roku 2010 w Polsce – Kardinale) i z tego powodu rzecz jasna wzbudzała duże nadzieje swego hodowcy i właściciela oraz trenera. Jej matka (po której odziedziczyła kasztanowatą maść, która przywołuje też Konstelację) – Królowa Śniegu była wyścigową znakomitością – wygrała Oaks i St. Leger, a w Derby została przesunięta z 1 na 3 miejsce za crossing. Niestety, córka na razie rozczarowuje. Zadebiutowała późno 15 września, ale przyzwoicie, zajmując trzecie miejsce w wyścigu dla niebieganych dwulatków. Przegrała tylko z późniejszym zwycięzcą Nagrody Nemana – Intensem, jednym z faworytów na Derby 2011 oraz Nagonką, która wygrała później dwa wyścigi. Ładnie wtedy finiszowała i wydawało się, że będzie się rozkręcać. Drugi start miała już jednak słabszy, była piąta w średniej stawce.
     Na pewno jest to dość delikatna, dystansowa (nasycenie krwi stayerskiej – Belenus, Caerleon, Demon Club, Mehari, Aquino na pewno ją na tym etapie hamuje) i późno dojrzewająca klacz. Można więc oczekiwać, że w tym roku poprawi wyniki. Na razie jednak biegała w sezonie 2011 przeciętnie. W debiucie w tym roku była daleko, na dłuższym dystansie poprawiła, finiszując na drugim miejscu. Księżna Śniegu ma zapis do Derby 2011.


     Ride With (Majestic Missile – Red Flag/ Northern Flagship), trener Mieczysław Mełnicki

     Ten wyrośnięty koń zadebiutował dość słabo, ale stopniowo rozkręcał się i potrafił wygrać wyścig jako dwulatek, choć z przeciętnymi rywalami. Nieźle wypadł też w biegu I grupy. Ten sezon zaczął od pierwszego i trzeciego miejsca w gonitwach na Służewcu, a następnie był piąty w gonitwie przygotowawczej do austriackiego Derby, do którego jest zgłoszony.
     Jego ojciec Majestic Missile był sprinterem, zwyciężał głównie na dystansie 1000 m (6 zwycięstw na 22 starty i 169 tys. funtów), wygrywał wyścigi G3.


     Tudul  (Jape – Tudela po Alywar), tr. Krzysztof Ziemiański

     Jako dwulatek biegał słabo, choć nie tragicznie. Jest synem Jape’a, z urzędu więc można uznać, że jest koniem późnym, dystansowym i w tym roku mocno poprawi. Coś musi w nim być, skoro został zgłoszony do Derby (chyba, że po to, by pomagać należącemu do tego samego właściciela Intensowi). Zasygnalizował to już w drugim tegorocznym starcie, gdy zajął drugie miejsce za Orange Ketchup, a wyprzedził niezłego Santadiego.
     Pochodzenie ze strony matki też ma bardzo dobre, bo Tudela to półsiostra zwycięzcy Wielkiej Pardubickiej Tiumena oraz Totusa, który wygrał na Służewcu Nagrodę Prezesa Rady Ministrów.Tudul pochodzi z tego samego nicku (Jape – Alywar) co zwycięzca Wielkiej Warszawskiej Merlini.


     Badalona (Java Gold – Bacarola po Grand Lodge), trener Maciej Jodłowski

     Jako dwulatka była niezgłoszona do wyścigów na Służewcu, dlatego  mogła biegać tylko w gonitwach międzynarodowych. Choć debiutowała w tak prestiżowym wyścigu jak bieg o Nagrodę Ministra Rolnictwa, spisała się przyzwoicie, mimo że była ostatnia. W Nagrodzie Efforty skończyła czwarta na 6 koni, niewiele tracąc do trzech czołowych klaczy rocznika. Bardzo dobrze wyglądała po zimie i zbierała wysokie noty w stajni na galopach, ale w pierwszym wiosennym biegu mocno rozczarowała. Ma zgłoszenie do Derby.
Jej matka Bacarola biegała przeciętnie, ale pochodzi z tej samej rodziny co niemieccy derbiści o międzynarodowej karierze Borgia i Boreal, oraz kryjący w Kozienicach Boreas Rush. Podobnie jak zwycięzca Nagrody Dandolo sprzed tygodnia Borges Badalona jest po Java Gold, który był wybitnym koniem w USA, na 15 startów wygrał 9 wyścigów i prawie 2 mln dolarów. Okazał się bardzo dobrym reproduktorem w USA i w Niemczech – jego syn Kona Gold wygrał 14 wyścigów i ponad 2,2 mln dolarów, a Boreal (bardzo bliski krewny Badalony) niemieckie Derby i Coronation Cup G1. W Polsce jego syn Mystery wygrał w rekordowym czasie Nagrodę Prezesa Rady Ministrów, a Princess of Java była trzecia w Oaks.


     Green Dust (Rakti – Green Life po Green Desert), trener Adam Wyrzyk

     Próbowała w Warszawie I Bratysławie, ale jako dwulatce nie udało  jej się wygrać wyścigu i premii 5 tsięcy funtów dla koni z Irlandii, choć była blisko, zajmując drugie miejsca. Trochę brakuje jej błysku i klasy, ale to solidna klacz. W tegorocznym debiucie na Służewcu wygrała, sygnalizując, że progresuje.
     Jej ojciec Rakti (Polish Precedent – Ragera po Rainbow Quest) był championem starszych milerów w Europie w 2004 roku. Wygrał w swojej karierze aż sześć wyścigów G1 (m.in. Champion Stakes, Prince Wales’s Stakes w Ascot), potrafił też wygrać na 2400 m włoskie Derby. Zarobił 1 mln 651 tysięcy funtów. Jego potomstwo biega na torach od 2009 roku, zdążył dać klacz Cariocca, która wygrała Listed Race we Włoszech.
     Jej matka Green Life jest po Green Desert (syn Danziga), który jest świetnym reproduktorem, ojcem takich koni jak Oasis Dream, Cape Cross, czy Invincible Spirit.


     Persei (Fly to the Stars – Palafitta po Siberian Express), trener Maciej Janikowski

     Półbrat Perfect Chiefa, który w 2010 roku wygrał dwa wyścigi i był siódmy w Derby. Podobnie jak on pochodzenie ma milerskie. Ojciec Perseia Fly to the Stars krył wcześniej we Francji, jego potomstwo biegało przyzwoicie, choć bez wielkich osiągnięć. Jego potomstwo z pierwszego rocznika w Polsce biegało nieźle choć furory nie zrobiło. Biegało 9 koni, dwa z nich wygrały. Persei miał wysokie notowania w stajni, ale trochę zawodził, na cztery starty był dwa razy drugi. Miał nieudany pierwszy i ostatni start. Chyba trochę brakowało mu warunków fizycznych i wytrzymałości. W dwóch tegorocznych startach spisywał się przeciętnie, chyba nie poprawił przez zimę.


     Boozer (Ecosse – Buena po Alywar), trener Andrzej Walicki

     Jedna z nadziei trenera Andrzeja Walickiego na Derby. Na galopach spisuje się bardzo dobrze, ładnie wygląda, ale w wyścigach nie do końca to potwierdza. Był w tym roku dwa razy drugi. Trochę brakuje mu szybkości, ale w dystansie przy mocnych wyścigach może być groźny.
     Jako dwulatek biegał tylko raz, ale potrafił w gronie bieganych koni być drugi o szyję w niezłej stawce. Przez zimę mocno poprawił. Jest półbratem zwycięzcy Handikapu Otwarcia – Borgesa. Jego ojciec Ecosse (po świetnym Peintre Celebre) w pierwszym roczniku dał Sorosa i Zico, które zajeły dwa pierwsze miejsca w Derby.


     Golden Allegra (Dżahar – Genova po Favourde Nations), trener Krzysztof Ziemiański

     Jej ojciec Dżahar nie biegał, ale ma bardzo dobre pochodzenie (Jape – Dżenida po Who Knows), a więc jest bliskim krewnym trój koronowanej Dżamajki, czy świetnej Dżazzil. Biegały po nim tylko trzy konie, ale dwa wygrały jako dwulatki (Belcanto w świetnym stylu i wygrał też jako trzylatek), w tym Golden Allegra, sprawiając w swoim czwartym starcie sensację, bo wcześniej spisywała się słabo. Jej sprowadzona z Czech matka dotąd nie dała dobrego przychówku (ostatnio oglądaliśmy na Służewcu Gisele). To raczej średnia grupowa klacz.


     Nikotyna (Belenus – Nitisara po Don Corleone), trener Wojciech Olkowski

     Ma świetne pochodzenie, ale jako dwulatka była słaba, w czterech startach jej najlepsze miejsce to piąte. Zmieniła stajnię – przeszła do Andrzeja Walickiego do Wojciecha Olkowskiego, który sygnalizuje, że klacz poprawiła się przez zimę. Jednak dwa pierwsze starty w tym roku, choć trochę lepsze, miała przeciętne i do czołówki raczej nie dołączy. Jest córką niemieckiego derbisty Belenusa, podobnie jak Hipoliner, Kardinale, czy jej bliska krewna Nicolena. Jej matka Nitisara była druga w Wielkiej Warszawskiej w treningu Walickiego. Nikotyna jest jej pierwszym przychówkiem.


     Winner of Dubay (Pleasantly Perfect – Jazz Tradition po Dixieland Band), trener Olkowski

     Ma ciekawy amerykański rodowód, jako dwulatek biegał raz w Rosji, w Piatigorsku i wygrał. Bardzo dobrze galopuje podczas treningów. Dwa razy był wycofywany – raz z powodów proceduralnych, raz się skaleczył. Ma zgłoszenie do polskiego Derby.
     Jego ojciec Pleasantly Perfect (Pleasant Colony – Regal State po Affirmed) był wybitnym koniem wyścigowym. Na 18 startów wygrał 9 wyścigów i 7,78 mln dolarów! Triumfował m.in. w Breeders Cup Classic i Dubai World Cup. Jego najlepszy dotąd przychówek - klacz Shared Account wygrał 6 wyścigów i ponad 1,6 mln dolarów. Triumfowała w Breeders Cup Filly and Mare Turf. Winner of Dubay jest z nią mocno spokrewniony, bo jej babka była po Dixieland Band, a Dubay ma matkę po tym ogierze. Ojciec matki – Dixieland Band (syn Northern Dancera) wygrał 8 wyścigów (w tym Pensylwania Derby G2) i 401 tysięcy dolarów. Okazał się niezłym reproduktorem.


     Burbon (Royal Court – Błyskotka po Llandaff), trener Maciej Janikowski

     Wysoko oceniany w swojej stajni. Lubi mokry tor. Silny koń, trochę brakuje mu szybkości. Mało ale nieźle biegał jako dwulatek, wygrał jeden wyścig i pokazał się nieźle w Nagrodzie Nemana, gdzie przegrał tylko z Intensem. Wygrał na wiosnę wyścig II grupy, a w Nagrodzie Irandy jako faworyt niespodziewanie uległ Soleyowi. Na długich dystansach może być groźny. Jego ojciec Royal Court, mimo że jest synem Sadler’s Wellsa i półbratem angielskiego derbisty Dr Deviousa, zawiódł w polskiej hodowli. Potrafił dać jednak pojedyncze dobre konie, jak choćby oaksistka Nebbia. Burbon pochodzi z dość słabej linii żeńskiej i może brakować mu klasy.  


     Irlandczyk (Pyrus – Indescent Blue po Bluebird), trener Janikowski

     Ma raczej sprinterski rodowód i będzie mu trudno aspirować do Derby. Zaczął ten sezon od zwycięstwa, ale w drugim starcie rozczarował, to chyba tylko grupowy koń.


     Asiatic Fly (Fly To The Stars – Doreen po Jape), trener Maciej Jodłowski

     Bardzo utalentowany, ma dobry rodowód, ale też miał kłopoty zdrowotne i jako dwulatek nie biegał. Zrobił fantastyczny galop na wiosnę na torze treningowym (800 m w 49,3 s) i potwierdził klasę w wyścigu, zwyciężając w pięknym stylu w gonitwie dla debiutantów, mimo że źle wystartował. Ruchem i eksterierem przypomina trochę trójkoronowanego San Moritza. Powinien zaliczać się do czołówki rocznika, ale nie wiadomo czy będzie trzymał dystans. Jego ojciec Fly to the Stars (po Bluebird, matka po Mill Reef) był bardzo dobrym milerem, dawał solidne i szybkie konie we Francji.
     Matka Asiatic Fly – Doreen (córka championa reproduktorów Jape’a) była bardzo dobra wyścigowo. Wygrała w treningu Andrzeja Walickiego Nagrodę Soliny. Gdyby nie kontuzja, w ocenie trenera mogła być najlepszym koniem rocznika. W hodowli na razie nie dała dobrego konia, zawiódł jej syn Dark Chief. Babka Asiatica – Dora (po świetnym Who Knowsie) była na Służewcu czołową sprinterką i milerką, wygrała w rekordowym czasie w treningu Stanisława Sałagaja Nagrodę Syreny. Jej prababka, która też nazywała się Dora, wygrała dla Golejewka Oaks. Pochodzi z tej samej rodziny co Doris Day, a także czołowa klacz tego rocznika – Marlene.


     Dżulietta (Roulette – Dżamajka po Juror), trener Jodłowski

     Urodzona w purpurze. Ojciec dał już trójkorowanego San Moritza, matka sama była trójkoronowana. Dżulietta biegała  jako dwulatka tylko raz, po ładnym finiszu zajęła trzecie miejsce w bardzo szybkim wyścigu, który wygrał Tybet, później czołowy koń rocznika. Utalentowana, ładna, ale miała odprysk kości (kłopoty podobne miało jej rodzeństwo – Dżiakomo i Dżenifer). Wróciła już do zdrowia. Jest niestety nerwowa.


     Azure Dragon (Giant’s Causeway – Where Woody Bea po Woodman), trener Dorota Kałuba

     Znakomity rodowód, ma klasowego ojca i ojca matki, te ogiery są championami w USA. Azure Dragon nieźle biegał jako dwulatek, ale konie należące do Władimira Kazakowa dopiero teraz docierają na Służewiec i nie wiadomo kiedy zaczną biegać. Na Derby będzie im trudno zdążyć, choć podobno intensywnie trenowały w Rosji.


     Electro Beat (Dynaformer – Secret Status po AP Indy), trener Kałuba

     Ma chyba najlepszy rodowód na Służewcu. Matka wygrała Kentucky Oaks i urodziła znakomitego Dunkirka (kryje w Coolmore). Ojciec Dynaformer i dziadek AP Indy to ścisła czołówka światowa. Minus – ogier biegał jako dwulatek tylko raz (trzeci w lipcu w Próbnej) i już nie wyszedł do startu, co wskazuje na kłopoty zdrowotne. Także jest z grupy koni Kazakowa, których do połowy maja jeszcze nie było w Polsce.


     Feodor (Mineshaft – Nogalus po Trempolino), trener Kałuba

     Dobry ojciec i dystansowy dziadek (wygrał nagrodę Łuku Triumfalnego), ale Feodor biegał słabo jako dwulatek. Z tym rodowodem może jednak mocno progresować.


     Russian Tiger (Awesome Again – Fluid Move po Nureyev), trener Kałuba

     Bardzo dobry rodowód, ale koń niesprawdzony i na wiosnę nie było go jeszcze w Polsce.


     San Jose (Belenus – Salama po Tioman Island), trener Kałuba

     Po Belenusie są co prawda Hipoliner i Kardinale, ale Salama raczej nie jest w stanie urodzić konia na Derby, choć San Jose to solidny wyścigowiec. Miał niezbyt udany pierwszy start na wiosnę.


     Tabacco Fox (Medaglia d’Oro – Speeding Star po Fitzcarraldo), trener Kałuba

     Ojciec to najbardziej utytułowany syn El Prado (ojciec Rutena). Ale koń dotąd niesprawdzony.


     Myth of Malham (Boreal – Macademia po Hondo Mondo), trener Janusz Kozłowski

     Cenny niemiecki rodowód, matka Macademia nieźle biegała na Służewcu w gonitwach pozagrupowych. Ojciec Boreal to niemiecki derbista, ale trochę zawodzi jako reproduktor w tym kraju w słynnej stadninie Ammerland. Myth of Malham to późny ogier, powinien progresować w tym sezonie, ale pierwszy występ na wiosnę miał niezbyt udany, chyba jednak ciężko mu będzie dołączyć do czołówki rocznika.


     Dancing Splendid (Professional – Desert Kaya po Bikala), trener Wojciech Olkowski

     Nadzieja Państwa Pokrywków i trenera Olko0wskiego. Półbrat podwójnej oaksistki z Wiednia i Warszawy Desert Dabby, po wybornym Professionalu (trójkoronowane Dżesmin i Dancer Life). Utalentowany, opóźniony. Jako dwulatek biegał dwa razy. W debiucie uległ synowi słynnego Singspiela – Camerunowi. Drugi wyścig wygrał, ale w słabej stawce i nie zachwycił. Na wiosnę miał problemy zdrowotne, ale został zgłoszony do Nagrody Rulera. Na Derby ciężko będzie mu zdążyć z formą, groźniejszy może być w drugiej połowie sezonu.


     Nicolena (Belenus – Nicoletta po Venecuela), trener Olkowski

     Bardzo dobry rodowód (półsiostra Nitisary, która była druga w Wielkiej Warszawskiej), niezła jako dwulatka, ale chyba zbyt szybko spróbowała swoich sił z silnymi i szybkimi ogierami w Nagrodzie Ministra Rolnictwa. Od tamtej pory biega coraz słabiej. Zrobiła się lekka i nerwowa. Pierwszy występ na wiosnę miała bardzo nieudany i chyba trudno jej będzie wrócić do formy.


     Orange Ketchup (Tiger Hill – Sherifa po Monsun), trener Olkowski

     Ma wybornego ojca i dziadka, zarówno na torze jak i w hodowli. Tiger Hill i Monsun okazały się rewelacją nie tylko w Niemczech, ale i na całym świecie. Z takim rodowodem Orange Ketchup, choć jako dwulatek biegał w Anglii słabo i na Służewcu początkowo nie imponował na treningach, może u nas dołączyć do grona koni pretendujących do zwycięstwa w Derby. W debiucie na Służewcu wygrał łatwo, choć w przeciętnej stawce. Sprawdzi się teraz z najlepszymi w Nagrodzie Rulera.


     Hossa (Refuse to Bend – Hymenee po Chief’s Crown), trener Olkowski

     Zakupiona w Irlandii. Jako dwulatka nie wygrała na Służewcu, ale potrafiła zwyciężyć w Pradze. U nas była trzecia w Nagrodzie Nemana. Rozpoczęła tegoroczne starty w Bratysławie, gdzie w gonitwie Jarna Cena Kobyl (odpowiednik polskiej Nagrody Wiosennej) zajęła dalekie 10 miejsce, tracąc ponad 20 długości do zwyciężczyni. Usprawiedliwia ją trochę choroba na wiosnę, która nie pozwoliła na wcześniejsze przetarcie oraz miękki tor w Bratysławie, którego Hossa nie lubi. Rodowód ma niezły. Jej ojciec Refuse to Bend to syn Sadler’s Wellsa, przyzwoicie spisujący się w hodowli, wysoko ceniony jest też ojciec matki – Chief’s Crown.


     Gokart (Professional – Gondola po Jape), trener Józef Siwonia

     Bardzo dobry rodowód, pokazał talent jako dwulatek, biegał raz i wygrał. Jest późny, ma zaległości, ale jeśli będzie progresował, może być groźny i dołączyć do czołówki rocznika. Zarówno jego ojciec Professional i jak i dziadek Jape były championami reproduktorów w Polsce, urodziło się po nich wiele klasowych dystansowych koni. Babka Gokarta – Girl (córka legendarnego Dakoty) wygrała Oaks w Wiedniu, jest wnuczką słynnej Gerony, która ścigała się z Demoną.


     Killer of Stars (Fly To The Stars – Królowa Gwiazd po Fourth of June), trener Siwonia

     Duży ciężki koń, potrzebuje czasu, mało biegał. Raczej na drugą połowę sezonu albo na czterolatka. Jego matka była świetna wyścigowo, wygrała na Służewcu St. Leger. W prostej linii podchodzi od wybitnej Konstelacji.


     Dewona (Belenus – Delonta po Juror), trener Andrzej Walicki

     Półsiostra znakomitego Delano i wice derbistki Deklinacji. Biegała jako dwulatka tylko raz i była w czołówce. Przez zimę poprawiła na treningach, nabrała wyścigowej sylwetki, ale zawiodła w pierwszym wiosennym starcie. Nie można jednak jej jeszcze przekreślać.


     Former Light (North Light – Le Nat po Dynaformer), trener Sergiusz Zawgorodny

     Zakupiony przez Rosjan w USA syn derbisty z Epsom, którego potomek wygrał St. Leger, matkę ma po znakomitym reproduktorze z USA Dynaformer. Jako dwulatek Former Light biegał raz, zajął w rosyjskim Rostowie drugie miejsce w nisko dotowanym wyścigu. Jego możliwości wyścigowe są zagadką.


     Grand Heart (Grand Slam – British Columbia po Selkirk), trener Zawgorodny

     Jako dwulatek biegał trzy razy w Rosji. Wygrał w debiucie nisko dotowany wyścig. Był też  czwarty w gonitwie Gr. 2 w Rostowie. W Polsce został zgłoszony do Nagrody Rulera, ale będzie z niej wycofany bo się pokaleczył. Jego ojciec Grand Slam (po Gone West synu Mr Prospectora, z matki po El Gran Senor, derbiście angielskim) kosztował jako roczniak 300 tysięcy dolarów. Wygrał cztery wyścigi i 900 tysięcy dolarów. Był drugi w Breeders Cup Sprint jest niezłym reproduktorem. Grand Heart może mieć problemy z trzymaniem dystansu.


     Russianmambo (Kingmambo – Open View po Southern Halo), trener Zawgorodny

     Rodowód klasy światowej. Syn wybornego Kingmambo, jednego z najlepszych reproduktorów globu, co wzbudza wielki respekt. Russianmambo jest ze znakomitej rodziny rodziny klaczy La Troienne. Babkę ma po Damascusie - wygrała 4 wyścigi w USA i 67 tysięcy dolarów, prababka była znakomita – wygrała Delaware Oaks G2. Nie biegał jeszcze w Polsce, jest zagadkowy, może być jednak szalenie groźny.

     

     (Nearco)

     



©2002 Polski Klub Wyścigów Konnych